„ech… romantyko…
jesteś nie w modzie” -
powiedział ktoś …
i uśmiechem ironicznym
przeszył romantyka na… wskroś…
we mgle się rozwiał romantyzm spotkań
gdzieś się zagubił pośród wrzosów
w gęstwinie pospolitych traw…
kto dziś pamięta co znaczy w strugach
majowego deszczu biec na spotkanie
boso przez kałuże… ?
medialne wrażenia na każdym kroku
przykuwają do ekranów…
otumaniają dźwiękami Hard Rocka…
kto z nas pamięta o romantyce pragnień
kto doganiać rozwiane chce marzenia… ?
kto zbiera polne kwiaty
kto w wianki chabry wplata
kto wyznania przy świecach składa
i kto pamięta księżyca poświatę… ?
kto w sadzie wiśniowym w przytuleniu
z cichym westchnieniem… wymawia jej imię…?
to epoka „zagubionych” w szarości życia
zabieganych za sukcesami… co nie szukają
romantycznych miejsc na spotkanie…
ech… „romantyko” gdzie żeś się zagubiła… gdzie… ?
ech… życie…!!!
2012