Kategorie: Wszystkie | zdjęcie
RSS
niedziela, 20 maja 2012

10:43, jmurawko
Link Dodaj komentarz »
MAJOWY WPŁYW...

MAJ... MAJ NASTRAJA I DODAJE TEKSTOM BARWY EROTYCZNEJ... STAD KILKA TEKSTÓW O TYM CHARAKTERZE...

10:40, jmurawko
Link Dodaj komentarz »
smak pomarańczy

 

to się zdarzyło… przed laty…
gdy wrażliwością swą na strofy
urzekła go niezwykła małolata…

strony życiorysu los zabarwił smutkiem
od chwili kiedy „lokata” uczuć jej
„zaprocentowała” ujemnym skutkiem…

rozczarował i odebrał liryzm życia „ów”
onegdaj do aktu urzędem „wpisany”…
i od tej pory ktoś inny adresatem jest
słów wymownych „mój… kochany”…

stworzyła świat baśniowy… nierealny…
i wystroiła kolorem pomarańczy
dodając smaku dojrzałych wiśni - sprawiła
że hormony miłosnego bluesa dzisiaj tańczą…

   2012

10:39, jmurawko
Link Dodaj komentarz »
dolina rozkoszy

 

gdy minie odurzający zachwyt na wzgórzach wrażeń
gdy zejdziesz pospiesznie w rozkoszy dolinę
wtórować ci będą ciche westchnienia – tam błądząc
niejedno nieziemskie doznanie odkryjesz…

byłeś pomiędzy wzgórzami uniesień
smak ust namiętnych do końca zgłębiłeś
teraz poznaj uścisk ud rozchylonych i wznieś się
na apogeum emocji o których nawet nie śniłeś…

   2012

 

10:27, jmurawko
Link Dodaj komentarz »
jeszcze wczoraj

 

jeszcze wczoraj wpatrzona w gładź jeziora
w skupieniu łowiła sitowia dwuznaczny szept…
w altanie na ławce przysiadła skromnie
przed pocałunkiem wzięła głęboki wdech…

pierwsze spotkanie po dniach tęsknoty
skąpanych niejednokrotnie w strumieniu łez
pragnęła - natychmiast - nie odkładać na potem
wyszeptać cicho – teraz namiętnie mnie całą bierz…

opustoszały parking sprzyjał kochankom
dali się ponieść uczuciu w splocie ciał…
on pieszczotami chciał uczynić ją szczęśliwą
wiec dawał… a w zamian jej nagość zachłannie brał…

   2012

 

 

10:27, jmurawko
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 01 maja 2012

14:40, jmurawko
Link Dodaj komentarz »
wrzosowe wzgórze

 

znów w gości wybrałem się na łączach
z nadzieja na nowe wieści
jesteśmy jak rodzina wirtualna
mając w zasięgu cały świat…

nasz świat się „skurczył” za sprawą netu
i znikło widmo granicznych krat
bardziej przyjazną stała się planeta
niegdyś obcemu dzisiaj na imię dałaś… brat…

w perspektywie następne są spotkania
z sitowiem w tle nad jeziorem za lasem
przytulenia… wyznania… potem kawa na śniadanie…
może i inne doznania w ukradzionym światu czasie…

   2012

14:39, jmurawko
Link Dodaj komentarz »
dzisiaj nie w modzie

 

„ech… romantyko…
jesteś nie w modzie” -
powiedział ktoś …
i uśmiechem ironicznym
przeszył romantyka na… wskroś…

we mgle się rozwiał romantyzm spotkań
gdzieś się zagubił pośród wrzosów
w gęstwinie pospolitych traw…

kto dziś pamięta co znaczy w strugach
majowego deszczu biec na spotkanie
boso przez kałuże… ?

medialne wrażenia na każdym kroku
przykuwają do ekranów…
otumaniają dźwiękami Hard Rocka…

kto z nas pamięta o romantyce pragnień
kto doganiać rozwiane chce marzenia… ?

kto zbiera polne kwiaty
kto w wianki chabry wplata
kto wyznania przy świecach składa
i kto pamięta księżyca poświatę… ?

kto w sadzie wiśniowym w przytuleniu
z cichym westchnieniem… wymawia jej imię…?

to epoka „zagubionych” w szarości życia
zabieganych za sukcesami… co nie szukają
romantycznych miejsc na spotkanie…

ech… „romantyko” gdzie żeś się zagubiła… gdzie… ?
ech… życie…!!!

   2012

14:35, jmurawko
Link Dodaj komentarz »

POKAZUJĘ PROPOZYCJĘ OKŁADKI PIĄTEGO TOMIKU PT.  "PŁOSZĄC MOTYLE" :

14:29, jmurawko
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 26 kwietnia 2012
NOWY TOMIK - UKAŻE SIĘ W POŁOWIE MAJA.

W ZWIĄZKU Z PRZYGOTOWANIEM DO WYDANIA PIATEGO TOMIKU PODAM PROPOZYCJĘ TYTUŁU :

"PŁOSZĄC MOTYLE" A DO TEGO POKAZUJĘ JEDNĄ Z PROPONOWANYCH FOTEK NA OKŁADKĘ.

PONIŻEJ ZAMIESZCZĘ TEKST O TYM TYTULE JAKO MOTTO TOMIKU.

 

płosząc motyle

po bulwarze jesień przechadza się szelestem liści
ostatnie chryzantemy wplata w bukiety zdarzeń
a ja się włóczyć będę nie rozpoznany po wirtualnej sieci
płosząc motyle twych niespełnionych marzeń…

miasto spłukuje ulewny deszcz jesienny
po dachach dzwoni wypełniając rynien wnętrza
ja pozostanę dla ciebie tylko imieniem
spiesznie wpisanym w pożegnalny krok odejścia…

pozostanę tajemnicą i zagadką nieodgadniętą
enigmatyczną szaradą kontaktów na łączach
niespodziewanym… nieoczekiwanym okamgnieniem…
zupełnie obcym… nieznanym bliżej… profilu gościem…

   2012

 

08:54, jmurawko
Link Dodaj komentarz »
środa, 04 kwietnia 2012
niepowtarzalna

 

nie złożona i nie prosta
nie wesoła i nie smutna
realna… i nieosiągalna
z fantazją nieziemską
humorzasta… i delikatna…
jak lot motyla – niepowtarzalna…
inna każdego dnia… nieodgadniona
i niebezpieczna jak dla alpinisty
stroma i nieprzystępna ściana skalna…

2012

 

 

17:21, jmurawko
Link Dodaj komentarz »
tylko jednostki…

 

miliony przechodzą obok
nie dostrzegając nas wcale…

tysiące spoglądają
i obojętnie idą dalej…

setki zaglądają w oczy
lecz płomienia nie wzniecają…

dziesiątki chce zajrzeć w duszę
lecz tylko jednostki w serce zapadają…

   2012

 

17:20, jmurawko
Link Dodaj komentarz »
lotem jastrzębia

 

rozpaczliwie… szalenie… i ryzykownie
chcę poznać życia smak
mądrości gromadzić nie zamierzam
o pomoc prosić też
oddychać chcę głęboko
uśmiechać się - szeroko
i kochać - jak dotąd nikt…
jastrzębia lotem chcę pikować w środek zdarzeń
w nikogo się nie odważę rzucić kamieniem
i nigdy się nie wyrzeknę swoich marzeń… !!!

   2012

 

 

17:19, jmurawko
Link Dodaj komentarz »
zapomniany raj

 

to się kiedyś zdarzyło
trwało krótko niczym światła błysk
szybko o wszystkim zapomniałaś
jak zapomina się niechciane sny…

dusza wciąż miota się jak w klatce
chce wolną być i bliżej gwiazd
dla ciebie teraz to nic nie znaczy
choć zapewniałaś że w pamięci
pozostanie niezmywalny ślad…

każde spojrzenie… każde westchnienie
pamiętam jak niezapomniany film
kiedy na każde twoje skinienie
w dzień czy o północy
przez pokrzywami porośnięty sad
biegłem w pośpiechu półnago… boso…
by zanieść  namiętne pocałunki
wilgotnych ust pachnących poranną rosą…

   2012

 

 

17:17, jmurawko
Link Dodaj komentarz »
w twój sen… bez zgody…

 

wejdę w twój sen – bez zgody
na palcach… po omacku…
od dawna o tym marzę…
może w nim znajdę siebie…
chcę w nim być śmiechem… płaczem
i na policzku łzą…
chcę zmazać troski… cienie…
wyrwać z pamięci krzywdy
a z duszy - nawet najmniejszy cierń…
darować ciepło spojrzenia i ciepło rąk
poranną rosą całować usta
zostawać w nim do świtania 
potem odlecieć przez uchylone okno
rano przypomni o mnie zasłona uchylona…

   2012

 

17:16, jmurawko
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 16

O autorze...

Moje tomiki:

Niedokończone oratorium

Niedokończone
oratorium

Duszy cichy szept

Uwierz słowom

Chabrowy Sen